W dniu 14 lipca 2026 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie, V Wydział Karny, wydał wobec osoby oskarżonej o nieuprawnione przetwarzanie danych osobowych funkcjonariuszy Policji wyrok warunkowo umarzający postępowanie karne na okres próby wynoszący 1 rok (sygn. akt VK 937/23). Kancelaria reprezentowała w tej sprawie oskarżyciela posiłkowego.
Sprawa dotyczyła utrwalenia i opublikowania na portalu Facebook nagrania zawierającego wizerunek funkcjonariuszy, ich imiona i nazwiska.
Sąd zakwalifikował opisane zachowanie jako przestępstwo z art. 107 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych, zgodnie z którym kto przetwarza dane osobowe, choć ich przetwarzanie nie jest dopuszczalne albo do ich przetwarzania nie jest uprawniony, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.
Sąd podkreślił, że imię, nazwisko, a także wizerunek stanowią dane osobowe w rozumieniu RODO, umożliwiające identyfikację konkretnej osoby. Utrwalenie i opublikowanie tych danych na portalu społecznościowym jest formą przetwarzania danych wymagającą podstawy prawnej. Przestępstwo to ma charakter formalny, co oznacza, że nie ma znaczenia stopień ingerencji w prawo do ochrony danych osobowych czy prawo do prywatności - nie ma znaczenia, czy czyn sprawcy spowodował jakiś skutek u osoby, której dane osobowe są przetwarzane bezprawnie. Z punktu widzenia przepisu istotny jest już sam fakt popełnienia czynu.
Sąd jednoznacznie wskazał, że żadna z przesłanek legalności przetwarzania wymienionych w art. 6 ust. 1 RODO nie zachodziła - pokrzywdzeni nie wyrazili zgody, a działanie sprawcy nie realizowało żadnego obowiązku prawnego ani uzasadnionego interesu publicznego.
Pojęcie „funkcjonariusz publiczny” nie jest synonimem sformułowania „osoba powszechnie znana“.
Jeden z kluczowych wątków sprawy dotyczył błędnej wykładni przepisów prawa. Pierwotnie sąd I instancji - w postanowieniu o umorzeniu z lipca 2025 r. - przyjął, że dane funkcjonariuszy podlegają ujawnieniu jako informacja publiczna, co miało uchylać bezprawność przetwarzania. Sąd Okręgowy w Warszawie, rozpoznając zażalenia Prokuratora i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego, uchylił to postanowienie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania trafnie wskazując, że ustawodawca pozwolił obywatelowi jedynie na odnotowanie numeru legitymacji i organu, a nie na filmowanie i natychmiastowe upublicznianie wizerunku i danych osobowych funkcjonariuszy.
Uzasadniając wyrok z dnia 14 lipca 2026 r sąd w ustnych motywach orzeczenia potwierdził to stanowisko.
Obok warunkowego umorzenia postępowania sąd zasądził nawiązki w kwocie po 1.000 zł na rzecz każdego z pokrzywdzonych, kwalifikując naruszenie ich dóbr osobistych jako samoistną krzywdę wymagającą rekompensaty. Sąd podzielił ocenę co do zaistnienia krzywdy i uzasadnił zasądzenie nawiązek powołując się na ochronę dóbr osobistych przewidzianą zarówno przepisami karnymi, jak i cywilnymi.
Sprawa rozstrzygnięta w dniu 14 lipca 2026 r. przez warszawski sąd jest o tyle istotna, że w drodze jednego z pierwszych wyroków karnych wprost penalizuje zachowanie typowe dla współczesnych mediów społecznościowych: spontaniczne nagrywanie i natychmiastową publikację danych funkcjonariuszy przez osobę prywatną (w trybie „live”). Art. 107 u.o.d.o. stanowi przykład przestępstwa powszechnego - dla jego bytu wystarczające jest wypełnienie znamion kryminalizowanego czynu przez dowolną osobę. Brak jest na gruncie tego przepisu dodatkowego sprecyzowania cech, jakie dla poniesienia odpowiedzialności karnej musi posiadać sprawca.
Wyrok ten stanowi ważny sygnał dla wszystkich, którzy filmują i upubliczniają w mediach społecznościowych nagrania lub zdjęcia zawierające dane identyfikacyjne funkcjonariuszy publicznych. Przestępstwo nielegalnego przetwarzania danych ma charakter umyślny, a nielegalne przetwarzanie danych możliwe jest zarówno w zamiarze bezpośrednim, jak i ewentualnym. Wystarczająca jest świadomość, że nagrywamy i publikujemy dane osobowe - nie trzeba działać z zamiarem wyrządzenia szkody.
Samo wykonywanie przez funkcjonariusza obowiązków służbowych w miejscu publicznym nie czyni jego danych osobowych „publicznymi” w rozumieniu, które uchylałoby obowiązek posiadania podstawy prawnej do ich przetwarzania.
Wyrok jest nieprawomocny.